Rozpoczynając terapię integracji sensorycznej, zawsze pracujemy z dzieckiem w określonym momencie jego rozwoju. Oceniamy jego aktualne możliwości, trudności i potrzeby, a następnie na tej podstawie ustalamy kierunek terapii.

Trzeba jednak pamiętać, że dziecko cały czas się zmienia. Rośnie, dojrzewa, zdobywa nowe umiejętności, a jego ciało musi stale dostosowywać się do nowych warunków. Szczególnie
w okresach intensywnego wzrostu mogą bardziej uwidaczniać się trudności związane
z postawą, stabilizacją, napięciem mięśniowym czy koordynacją ruchową.

Dlatego podczas terapii zwracamy uwagę nie tylko na to, czy dziecko wykonuje dane zadanie, ale również jak je wykonuje. Czy zaczęło szybciej się męczyć? Czy zmieniła się jego postawa? Czy trudniej utrzymuje stabilną pozycję? Czy pojawiły się nowe kompensacje lub niechęć
do określonych aktywności?

Takie zmiany mogą oznaczać, że dotychczasowe priorytety terapeutyczne trzeba ponownie przemyśleć.

Czasami nadal najważniejsza będzie terapia integracji sensorycznej. Innym razem na pewnym etapie większego znaczenia może nabrać fizjoterapia dziecięca, praca nad postawą, stabilizacją czy koordynacją. U części dzieci warto również włączyć elementy terapii ręki, zwłaszcza gdy trudności dotyczą precyzji, grafomotoryki czy codziennych czynności manualnych.

Zmiana kierunku terapii nie oznacza, że wcześniejszy plan był niewłaściwy. Był dostosowany do dziecka na danym etapie jego rozwoju. Jeśli dziecko się zmienia, terapia również powinna za tymi zmianami podążać.

Właśnie dlatego tak ważna jest dla nas uważna i regularna obserwacja dziecka. Nie chcemy realizować raz ustalonego planu bez względu na to, co dzieje się w kolejnych miesiącach. Chcemy reagować na aktualne potrzeby dziecka i w razie potrzeby zmieniać priorytety.

W Sensoriale, Centrum Wspomagania Rozwoju na warszawskim Ursynowie, patrzymy na dziecko całościowo. Integracja sensoryczna, fizjoterapia dziecięca i terapia ręki mogą się wzajemnie uzupełniać, ale ich zakres powinien wynikać z tego, czego dziecko potrzebuje właśnie teraz. Bo dobra terapia nie polega na trzymaniu się jednej metody. Polega na uważnym podążaniu za rozwojem dziecka.